Sylwester [30 XII 2014 - 2 I 2015]


Każdy sylwestrową noc spędza w różnych miejscach i na różne sposoby. Nasza stygamtykowa ekipa nie mogła sobie wyobrazić powitania Nowego Roku bez białej aury, wśród górskich widoków, sali pełnej przysmaków i znanych hitów zapuszczanych zza cyfrowej konsoli. Miejscem, które wybraliśmy na spędzenie czterech dni była - Srebrna Góra. Już pierwszego dnia po wypakowaniu rzeczy i zakwaterowaniu w małym pensjonacie wyruszyliśmy na zwiedzanie okolicy. Dotarliśmy do największej górskiej twierdzy w Europie mieszczącej się właśnie w Srebrnej Górze w górach Sowich. Razem z przewodnikiem  odkrywaliśmy każdy z sześciu fortów i słuchaliśmy o historii tej potężnej budowli.

Po dotarciu do chatki i pysznym obiedzie, zaczęliśmy wspólną integrację oraz świętowaliśmy urodziny Michała.

Na drugi dzień zdecydowaliśmy się zdobyć najwyższy szczyt Gór Sowich w Sudetach Środkowych czyli Wielką Sowę (1015 m n.p.m)

Na trasie nie zabrakło naszych ulubionych tygrysków, podskoków i urokliwych widoków. ;)

Po wędrówkach przyszedł czas na podziękowania za cały miniony rok 2014. Razem z naszym duszpasterzem Bratem Zygmuntem uczestniczyliśmy w Mszy Świętej, w kościele p.w. św. Piotra i Pawła.

Naszą sylwestrową noc zakończyliśmy zabawą do białego rana. Panie zabrały ze sobą niepowtarzalne wieczorowe kreacje, natomiast Panowie, także zaskoczyli nas swoją spektakularną, elegancką garderobą. Nie obyło się bez wspólnych tanecznych animacji czy przysmaków, które sami przygotowaliśmy. Niespodzianką były zimne ognie i wulkan pełen wystrzałów.

Po szalonej nocy czas było odetchnąć, ale tylko na ciele, gdyż umysł przydawał się do gier przede wszystkim teleturnieju - Awantura o kasę. Podzieliliśmy się na 5 drużyn, w których jedna z nich była drużyną mistrzów. Emocji nie zabrakło, rywalizacja była wyrównana, a przeciwnicy wykazywali się swoją wiedzą z różnych dziedzin.

Na wyjeździe nie zabrakło również odrobiny adrenaliny. Razem z naszym gospodarzem wybraliśmy się na zjazd na linie, z 30-metrowego wiaduktu nieczynnej już kolejki zębatej.Na wyjeździe nie zabrakło również odrobiny adrenaliny. Razem z naszym gospodarzem wybraliśmy się na zjazd na linie, z 30-metrowego wiaduktu nieczynnej już kolejki zębatej.

Na zakończenie naszego niezapomnianego wypadu wstąpiliśmy do zaprzyjaźnionego miasta- Ząbkowic Śląskich. Tutaj wspięliśmy się na Krzywą Wieżę mierzącą 34 metry wysokości, uznaną za najwyższą krzywą wieże w Polsce. Na jej samym szczycie mogliśmy zachwycać się panoramą miasta, a także poczuć jak styczniowy wiatr łaskocze nasze buźki. Zwieńczeniem wycieczki po dolnośląskim miasteczku była wizyta w Laboratorium Frankensteina, gdzie poznaliśmy dziwne i mrożące krew w żyłach postacie, pojemniki z zakonserwowanymi w formalinie niewielkimi zwierzętami, różnego rodzaju naczynia czy tajemne pomieszczenia.

Zapraszamy Wszystkich do spędzenia z Nami Sylwestra w kolejnym roku!